Czemu wszystko musi być tak denerwujące?
Dlaczego między nami już nic sie nie układa?
Może ci sie już znudziłam co?
Zaraz... Czy przypadkiem to nie ty ostatnio prosiłeś o szanse?
Chciałeś przy mnie być.
Więc dlaczego teraz mam wrażenie, że próbujesz wszystko zakończyć.
Przestaje cie rozumieć już do końca.
Mimo wszystko nie poddam się - jestem związana obietnicą. Jeszcze nie dawno byłam pewna, że to chwilowe, że przejdzie. W końcu w tak krótkim czasie mieliśmy wiele podobnych sytuacji.
Tylko dlaczego teraz wszystko składa sie do tego, że ranisz mnie mówiąc, że tego nie robisz.
Do cholery otwórz oczy!
Zauważ swój błąd.
Mam dosyć tego, że muszę wytykać ci wszystkie palcami.
Co raz częściej odnosze wrażenie, że jestem twoją zabawką.
Ah... wybacz, próbujesz obsadzić mnie w takiej roli.
Mimo wszystko muszę przyznać, że to ci sie nie uda.
Znam to zbyt dobrze z drugiej strony by dać się na to złapać.
Tak na marginesie czego w końcu chcesz?
W jednym momencie niby ci zależy i sie starasz a w drugim zmieniasz o 180° i czuję, że każesz mi odejść.
Dlaczego ja mam odchodzić skoro to twoja decyzja?
Ponieś konsekwencje swoich wyborów i czynów.
Chyba popełniłam błąd w momencie w którym uwieżyłam, że mogłoby się udać. Popełniłam błąd angażując sie nie będąc tego pewna.
No nic. Powtórzę się.
Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące. Zdecydowałeś się odejść, to idź .
Masz rację. Ciężko mi ze świadomością, że ponownie daję ci wybór chociaż oczekuję od ciebie jednej odpowiedzi.
Tym razem nie sugeruj sie mną - obiecuje uszanować twoją decyzje jaką by nie była.
niedziela, 12 kwietnia 2015
✘✔✘
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz