piątek, 22 maja 2015

(T⌓T)

Znów skończyła we łzach dławiąc się nie wypowiedzianymi słowami. 
W dodatku ponownie nic nie szło po jej myśli - tyle, że tym razem czuła,  że ich traci. 
Traci wszystkich. 
Teraz już  bez powrotnie. 
Najgorsze chyba było to,iż czuła, że to się sprawdza.
Jednak nie potrafiła zniwelować w sobie tej złudnej nadzieji, która wciąż powtarzała,  że może jeszcze będzie jak dawniej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz