Znów skończyła we łzach dławiąc się nie wypowiedzianymi słowami.
W dodatku ponownie nic nie szło po jej myśli - tyle, że tym razem czuła, że ich traci.
Traci wszystkich.
Teraz już bez powrotnie.
Najgorsze chyba było to,iż czuła, że to się sprawdza.
Jednak nie potrafiła zniwelować w sobie tej złudnej nadzieji, która wciąż powtarzała, że może jeszcze będzie jak dawniej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz